A tak chciałem zagłosować
Naprawdę chciałem zagłosować. Wybrałem sobie partię, kandydata (jako głosujący poza Polską mogłem wybierać tylko spośród kandydatów z Warszawy – Śródmieście), zarejestrowałem się i spokojnie czekałem na 21 października. Ale czy widziałeś te tłumy przy Polskiej Ambasadzie w Dublinie?
Komisja mieściła się w dwóch budynkach. W jednym przyjmowano głosujących o nazwiskach zaczynających się od litery A do Ł, a w drugiej od M do Ż. Próbowałem zagłosować trzy razy. Pierwszy raz koło 12 w południe kolejka była duża. Pomyślałem przyjadę wieczorem gdzie już nikogo nie będzie. Ale w międzyczasie przejeżdżałem tamtędy koło 14 i kolejka była już bardzo duża. Tym bardziej skłoniło mnie do kolejnej wizyty wieczorem. Ale to co działo się o 19, to już przerosło moje oczekiwania. Kolejka do mojej komisji rozciągała się na ponad pół kilometra, a polską mowę było słychać już z daleka. Zablokowana ulica przed Ambasadą i zaciekawienie Irlandczyków nie miało końca. Sprawą zainteresowały się nawet irlandzkie media. I tym sposobem niestety nie dane mi było wziąć udziału w wyborach.
Z jednej strony to dobrze, że Polacy w końcu dostrzegli swoją wartość. Nawet Ci, którzy wyjechali chcieli wykorzystać swoją szansę. Ale z drugiej strony powstaje pytanie, kto jest za to odpowiedzialny? Kto dopuścił do takiej sytuacji, że żeby zagłosować trzeba stać kilka godzin w kolejce? Przecież już 16 października wiadome było ile osób jest chętnych do głosowania i ile ewentualnie zajmuje obsługa jednego głosującego. Dziecko w 6 klasie szkoły podstawowej by policzyło tak proste działanie. A jednak ktoś zawiódł i moim zdaniem powinny posypać się głowy za taki numer.
A może ktoś działał z premedytacją? Ktoś wiedział w jaki sposób odwieść ludzi od głosowania w Irlandii i Anglii gdzie jest obecnie dość spora liczba uprawnionych do głosowania. Z pewnością ktoś komu najbardziej na tym zależało. Ktoś dla kogo emigranci nie są właściwym elektoratem. Ktoś kto ma swój elektorat w Polsce i nie potrzebuje negatywnych głosów z poza granic. Na pewno ktoś dzięki komu tak liczne tłumy opuściły Polskę w poszukiwaniu lepszego jutra. Czyżby obecna władza?








No nie może być! Jeszcze nikt nie dodał komentarza do tego postu. A to oznacza, że Twój komentarz może być pierwszy! Korzystaj więc z okazji, póki masz szansę ;)