Czemu się gapisz kudłaczu
wtorek, 23 cze 2009 · Komentarze:
Czasu mało, a nagrać by się coś przydało! Ale mi się zrymowało… Poniższy odcinek nagrywałem na raty na przestrzeni kilku tygodni.
Ale w końcu się doczekaliście. Skąd Wy bierzecie tyle cierpliwości i nadal czekacie na nowe odcinki? Ale już jest! Nowy, świeżutki odcinek.
A zatem dzisiaj odcinek o wszystkim po ci mi przyszło do głowy podczas jazdy do domu po pracy z szerokimi dygresjami typu “Skwara”.
Podkast: Pobierz plik (Czas trwania: 25:00min | Wielkość pliku: 22.9MB)








już tak dawno tego nie robiłem, że trzeba znowu:
Pierwszy!!
Papa się coś opuszcza ;)
Odcinek techniczny, ale taki dla mnie na czasie, bo też przymierzam się do tego rodzaju działalności. Pewnie pogadamy na ten temat na “zlocie”.
Końcówką odcinka to się aż zaskoczyłem. Myślałem, że tylko ja potrafię mówić prawdę w oczy tak całkiem publicznie a Ty mnie przebiłeś i formą i treścią.
Szkoda, że w tym przypadku nie mamy się z czego cieszyć. To przykre, że doprowadzeni zostaliśmy do takich skrajności. No ale chyba lepiej odciąć się i zapomnieć o nieprzyjemnościach, tak jak to zrobiłeś Ty, czy ja, niż tkwić w tym dziwnym związku i udawać, że jest OK.
Wielki szacunek za szczerość Przemku!
A dla niewtajemniczonych – ani Przemek ani ja nie spiskowaliśmy, jak mogło by się teraz wydawać. Ot po prostu każdy z nas z osobna był ignorowany… :/
Pozdrawiam słuchaczy Made In Ireland
Robert
Czwarty… czyli nareszcie podcast, stary leniu!!! Ale lece sluchac i mam nadzieje,z e bedzie ciekawie. A slyszalem, ze odcinek bedzie kontowersyjny…
Pozdrawiam kolege, ktory juz nie jest moim kolegom, bo mu sie narazilem na smierc…
zenek
nie widac odcinka w iTunes… ;-(
A może to byłoby to? Czy to może się udać?! Usunąć wszystkie podkasty autorskie z katalogu, tak żeby została tylko ta radio papka? Czy to przyniosłoby pożądany skutek?
Chociaż z drugiej strony.. nieee.. po co? Przecież za chwilę nikt do niczego nie będzie potrzebował podkast.pl.. Nie.. macie rację.. szkoda nerwów.
A wracając do meritum i do tego czego przed chwilą wysłuchałem – odcinek taki jak lubię najbardziej! Luźny, szczery, bez spięć. Zresztą wiesz Przemek co lubię, bo ciągle to powtarzam.
Tylko ta muza w tle.. bueeeee :)
Pozdrawiam i mam nadzieję, że nie każesz nam znowu czekać tak długo na kolejne Made in Ireland!
@Robert dokładnie, nie ma się z czego cieszyć. Ale skoro koleś nie chce się z nami bawić to trudno. Psy szczekają – karawana jedzie dalej. Musiałem, to powiedzieć publicznie, choć starałem się to zrobić delikatnie. I tak nagrywałem to kilka razy. Poprzednie 3 wersje były zbyt pikantne.
@Zenon nikt już nie używa iTunes. Nie wiem czemu, ale nowy odcinek widać dopiero po kilku dniach. Nagrabiłeś sobie, to teraz masz.
@Maciek można by usunąć inne podcasty, ale ile by było z tym zachodu. W ostatnim TPPP Borys zapowiedział, że mój podcast usunął w drodze wyjątku na prośbę Łukasza. Ale generalnie to on nie usuwa podcastów i koniec. Taki kaprys.
Melduje, że u mnie po dniu bezproblemowo już w każdej jednej przeglądarce ;-) Dobrze, że firma się kręci, bo teraz jak rynek pracy przetrzepany to chyba wszędzie krucho. Słuchałem też teraz audio kiełbasy i się chłopie coś nie udzielałeś tym razem ;-) Wybaczyłbym Ci gdybyś częściej nagrywał MiI :P
O, to dobrze że już działa. Dziwne to wszystko. RSS do tej pory się jeszcze nie odświeżył. Nie mówiąc już o iTunes, które bazuje na RSSie właśnie.
W audio kiełbasie się nie udzielałem, bo chciałem żeby Filip pomęczył trochę Wojtka. A nóż by się do czegoś przyznał ;) Idę na kolejną audio kiełbasę w sobotę, to może coś się uda nagrać. A tak to ciężko coś ostatnio. Myślę nad czymś nowym. Will see…
upsss… zakonczenie podcastu “typowo polskie” szkoda, przykre – nie mowie, ze bezpodstawne, ale … o to, ale sie rozchodzi, oj rozchodzi sie …
P.S.
u mnie w iTunes wszystko Ok,
Tak, wiemy Jarku że jesteś kolegą Borysa i bronisz go na każdym kroku. Nie znasz mnie ani historii “współpracy” między mną i Twoim kolegą więc trudno żebyś racjonalnie komentował sytuację.
Przede wszystkim świetnie, że nagrałeś nowy odcinek:) Ostatnio jestem okropnie do tyłu, jeśli chodzi o nieco nowsze zagadnienia techniczne, więc tematyka mi odpowiadała. Co do końcówki to nie będę specjalnie tego komentować, bo jestem poza tym konfliktem, ale myślę, że rozumiem, skąd te nerwy. Moim skromnym zdaniem przydałaby się raczej taka inicjatywa oddolna, niż kierowana przez jedną osobę, bardziej dynamiczna.
Oddolna inicjatywa już jest, ale nie odnośnie walki z Borysem. Po prostu tworzymy konkurencyjny serwis. Takie rozwiązanie jest wg mnie najlepsze.
cieszy slyszec ze biznes sie rozwija!
zainstalowalem sobie Time Machine i moje dane zdaja sie byc wreszcie bezpieczne…
pozdrawiam i dozobaczenia!