Happy Easter to Everyone

Happy EasterZapraszamy na podkast wielkanocny w doborowym międzynarodowym towarzystwie. Gościmy na falach podkastu dwie urocze koleżanki z Włoch.

Kolejny odcinek nagrywany w terenie. W słoneczną niedzielę wielkanocną odwiedzamy Powerscourt House & Gardens w Enniskerry, posiadłość z przepięknymi ogrodami. Na pintę Guinnessa zatrzymaliśmy się w najwyżej położonym pubie w Irlandii – Johnnie Fox’s Pub.

Na koniec kręcimy się po okolicy i podziwiamy rzadko spotykane widoki (z racji pogody) i panoramę Dublina z okolicznych wzgórz położonych niedaleko Sandyford. Nie ma to jak miło spędzone niedzielne popołudnie z mikrofonem w ręku!

Komentarze

  1. Papa pisze:

    Drugi raz już zabraliście mnie w to miejsce ;)
    Raz już tam byłem z Filipem w jednym z podkastów NTDO :)

    Przyznam się, że jako ignorant wielki długo nie sprawdzałem ile to pinta piwa, chociaż nurtowało mnie to od momentu kiedy to zacząłem słuchać podkastów z Irlandii i Anglii ;)
    Dziś już wiem!

  2. PS pisze:

    W Irlandii byłeś i nie wiedziałeś? A zatem przypomnijmy wszystkim ignorantom, że pinta to ok. 0,47 litra.

  3. Robert pisze:

    Pozazdrościć towarzystwa niewiast, widać wiesz jak się zakręcić :)
    Takie spędzanie świąt, przy piwku to rozumiem.
    Papa – odnośnie miarki piwa, to obowiązkowo trzeba dodać, że tu na wyspach nalewa się po brzegi a nie jak w PL, gdzie nalewa się tylko do kreseczki i to najlepiej jak sama pianka do kreseczki dojdzie… hehe. A Ty jak nalewasz? :D

  4. Robert pisze:

    Zapomniał bym – ładne ujęcia. Naprawdę ciekawy park.

  5. Papa pisze:

    Robert czasami mnie flakami przewraca jak sprawdzają czy nie mają czasami za mało ;) Zdarza się chlapnąć kapkę dużo, bywa też że piwo pieni się jak szalone. Chociaż mam wrażenie, że teraz rządzi butelka jednak…. sam w swoim studenckim epizodzie przez długi czas chodziłem do knajpki, w której głoszono, że tutaj „jakości strzegą kapsle” – co mnie śmieszyło, tak samo jak większość historyjek o chrzczonym piwie ;)

  6. Osama Obama pisze:

    Arizona sie melduje w sloncu i z kaktusami. Tu sluchac podcasta irlandzkiego. Roger!

  7. PS pisze:

    No kierowniku wstydź się. Arizonę pijesz? Już nawet Papa własne ma. Przynajmniej jakieś Patykiem pisane być wybrał.

  8. Barack Osama pisze:

    No przesłuchałem, i było dobrze… Miło a przede wszystkim że kobiet dużo.
    Ciekawie bardzo i dobry, luzny sympatyczny odcinek.
    Lece na guinnesa za dwa dolary i 40 centow…

    Muza podkładowa (miejscami) lekko za głośno, musisz Przemcio nad tym popracować…