National Botanic Garden w Dublinie

National Botanic Garden w DublinieDziś podkast Made In Ireland z wizytą w National Botanic Garden (www.botanicgardens.ie). W tak piękną słoneczną niedzielę nie sposób usiedzieć w domu. A ogród botaniczny to miejsce idealne na spędzenie niedzielnego popołudnia.

Zatem w dzisiejszej audycji o polskiej cukierni w Dublinie, o ogrodach, palmiarniach, niebieskich wiewiórkach i planach na najbliższe wakacje. Dokumentacja tutaj. Nie możecie przegapić tego odcinka!

Tagi: ,

Komentarze

  1. Papa pisze:

    Ha! Ja też pisałem maturę z historii :)

    Podoba mi się taka częstotliwość nadawania w Made in Ireland.
    Trochę krótko, ale ważne że regularnie co niestety ostatnio chłopakom nie wychodzi :)
    I chwali się fakt, że Ula się wciąga :)
    Jeszcze kilka podkastów to i Franek będzie z Wami mruczeć do gąbki :)

    • Pshemko pisze:

      Może trochę krótko, ale lepiej krótko i treściwie niż rozwlekać temat niepotrzebnie. Myślę, że w takiej formie jest lepiej przyswajalne.

  2. Wiola pisze:

    Świetnie się Was słucha – Ula, masz piękny głos, taki ciepły i delikatny.
    A co do Chorwacji, to popieram – jest tam pięknie. Zgłoście się do Roberta, to wszystko Wam powie gdzie koniecznie trzeba jechać. Nawet mamy jeszcze namiary na nocleg tam. Chorwacja to piękny kraj :-)
    Zazdroszczę Wam słońca, bo tu chyba limit się wyczerpał i jak na razie same pochmurne dni.
    Pozdrawiam Was gorąco.

  3. Robert pisze:

    Odnośnie polskich cukierni to polecam „Sowę” – jest to bydgoska firma, która naprawdę jest na wysokim poziomie i ponoć zaczyna pojawiać się poza granicami Polski.
    Jeśli chodzi o te skikające wiewiórki to zostały one przywiezione z Ameryki i jako większe oraz silniejsze wygryzły (pewnie dosłownie) nasze piękne europejskie rudzielce tu na wyspach.
    Oczywiście chętnie porozmawiam i podpowiem gdzie i jak sobie zorganizować czas urlopowy w Chorwacji :)

  4. Pshemko pisze:

    Wiola, Twojemu głosowi też nic nie brakuje. Aż się dziwię dlaczego Rob nie chce z Tobą nagrywać :)

    Ach tęskni mi się za polskimi przysmakami. Sowy jeszcze nie ma w Dublinie. Może kiedyś…

    A o Chorwacji jeszcze musimy pogadać koniecznie.

  5. Wiola pisze:

    Przemek, ja też się dziwię… codziennie namawiam Roberta by coś ze mną nagrał, a on się opiera i zawsze się wykręca. Zapewne zaraz napisze, że to ja nie chce…
    A mi się wydaje, że ja nie mam kobiecego głosu. Nie mam tak ślicznego głosu jak Ula.
    Fajnie się Was słucha. Nagrywajcie jak najczęściej :-)

    • Pshemko pisze:

      Nikt nie lubi swojego głosu na początku. Potem też nie lubi, ale się przyzwyczaja :)

      Ula nigdy nie odsłuchuje tego co razem nagrywamy. Jeśli do nagrywania powoli się przekonuje, to do słuchania za cholerę.

  6. SkwaRRR pisze:

    Ha!
    I ja pisałem maturę z historii :D

    Bardzo fajnie, że mogę Was tak często ostatni słuchać.
    Czekam na kolejną wycieczkę Szczepaniuków!

A teraz Twoja kolej