Obraz statystycznego Polaka w Irlandii

Na forum Zielona Irlandia rozgorzała dość burzliwa dyskusja na temat obrazu statystycznego Polaka w Irlandii. Kontrowersyjny, jak zwykle, Obywatel w sposób humorystyczno-prześmiewczy opisał na przykładzie Mariana przykład takowego rodaka.

Jak widać nie wszyscy potraktowali ten post z przymrużeniem oka i zawrzało między autorem i komentującymi. Czyżby niektórzy z nich dziedziczyli cechy Mariana, Leszka czy Tereski? No właśnie, jak to z nami jest, czy przykład dobrze oddaje nasze zwyczaje na wyspie? Oczywiście Polak zawsze jest inny (oryginalny?), musi się wyróżniać z tłumu i musi błyszczeć. Jeśli nie wyglądem czy ubiorem, to chociaż słowem. Po kilkudniowym pobycie w Irlandii bez problemu możemy odróżnić rodaków od innych narodowości po samym wyglądzie.

Nasze zachowanie nierzadko sięga absurdu! No bo czy normalne jest aby:

  • żywić się wyłącznie w Lidlu lub w Tesco
  • spożywać najtańsze produkty w tym chleb za €0,30
  • jeździć rowerem cały rok żeby oszczędzić na autobus
  • bilety na Święta Bożego Narodzenia kupować już w kwietniu
  • papier toaletowy zastępować starymi gazetami
  • pracować 70 godzin tygodniowo
  • … ?

Obraz ten jest troszkę jak z krzywego zwierciadła, ale celowo przesadziłem żeby uzmysłowić jak jest naprawdę. Czasami przekraczamy granicę. Granicę absurdu.

Oczywiście każdy przyjechał tutaj w jakimś celu i zapewne każdy ma inny plan na podbicie świata, ale czy rzeczywiście musimy to robić? Czy musimy zniżać się aż do takiego poziomu żeby oszczędzić te parę euro? Przecież każdy, nawet ten najmniej zarabiający jest w stanie żyć godnie i na przyzwoitym poziomie. Bo czy nawet te €300 tygodniowo nie pozwala na to? Na pewno pozwala na opłacenie mieszkania, godny poziom wyżywienia i wystarcza na odłożenie pewnej sumy pieniędzy dla rodziny lub na przyszłość.

Nie dajmy się zwariować, zachowajmy swoją godność i szanujmy siebie i swoje zdrowie. Życie mamy tylko jedno!

Komentarze

  1. maria pisze:

    Ja nie pracuję na stale w Irl. ale nie wiem czy za 300 euro/tygodniowo wyżyje się ? Martwię się zimnem ,wilgocią i prawie brakiem ogrzewania/z powodu kasy/ .