Parada z okazji dnia Św. Patryka – Dublin 2009
Obchody dnia Św. Patryka. To święto trudno by było przemilczeć. Szczególnie w Irlandii. A już szczytem ignorancji byłoby nie napisać o corocznej paradzie. Mimo trudności z gospodarką, tubylcy tłumnie przyszli podziwiać paradujących. W tym roku hasło przewodnie to – Sky is the limit – które ma przekazywać, że mimo trudności dziś bawimy się na całego.
Trudniej opisać, łatwiej pokazać.Zatem prezentuję Wam kilka zdjęć, jakie udało mi się uchwycić w ten szczególny na wszystkich Irlandczyków dzień – 17. marca. Moje ulubione miejsce robienia zdjęć, to koniec parady. Gdzie nie ma ludzi, gdzie wszyscy już odetchnęli z ulgą, że to już koniec i chętnie pozują do zdjęć. Nigdzie indziej nie zrobimy tak dobrych zdjęć jak tam.
Zapraszam do oglądania, zachwycania się moim dziełem i oczywiście do komentowania! Wkrótce również udostępnię podcast z tej samej okazji. Które zdjęci podoba się Wam najbardziej?








Świńskiego łba nie pamiętam ;-)
Po takiej ilości zielonego Guinnessa trudno pamiętać cokolwiek ;)
Tylko czemu po raz kolejny zabrakło Polaków. Wychodzi na to, ze w mniejszych miejscowościach bardziej potrafimy się zorganizować
Pozdrawiam
Zawsze tak było. Polacy w stolicy są zbyt snobistyczni i zakochani w sobie. Tu liczy się tylko pieniądz.
Najśmieszniejsze jest to, że to własnie w stolicy jest nawięcej organizacji, które moderowaniem życia emigrantów się zajmują. I to nie te społeczne oddolne, ale te finansowane przez RP. Efekty widać na każdym kroku. Jak zapytasz czemu tak się dzieje odpowiedzą, że „nie mają za co” bo ledwo im „na ich potrzeby starczy”. Ech…walka z wiatrakami
A jednak MyCork świetnie sobie daje radę z pieniędzmi i sama się finansuje. Zatem można, tylko trzeba chcieć i mieć za sobą grupę zaufanych i popierających się wzajemnie ludzi.