Płaca minimalna w Irlandii
Od 1 lipca br wzrosła minimalna płaca dla pracujących na terenie Irlandii. To już druga podwyżka stawki minimalnej w tym roku. Do tej pory płacono €8.30 za godzinę. Aktualnie Ci najmniej zarabiający powinni otrzymywać €8.65 za godzinę pracy.
A co z resztą?
Jest również dobra wiadomość dla tych, którzy zarabiają więcej niż ustawowe minimum. Otóż podwyżki obejmą wszystkie sektory gospodarki, a więc wszyscy będą zarabiać więcej. Przynajmniej teoretycznie.
Z doświadczenia wiem, że irlandzcy pracodawcy są opieszali i podwyżki odczujemy dopiero po jakimś czasie. Jakim? Tego nie wie nikt. Wszystko zależy od pracodawcy.
Czy gospodarka to wytrzyma?
Nie od dziś wiadomo, że Perpetuum mobile nie istnieje. Podobnie jest z irlandzką gospodarką. Nie będzie rozwijać się w nieskończoność. Przynajmniej nie w takim tempie. Kiedyś musi nastąpić „spadek formy”.
Jak dotąd Irlandia rozwija się świetnie. Budują się nowe domy, osiedla, drogi i szpitale. Przybywa nowych miejsc pracy. Lecz jak długo? Kiedy w końcu rynek się nasyci? Zarobki rosną, ponieważ rosną koszty życia na wyspie (w uproszczeniu). Drożeją kredyty, rośnie inflacja. Spada popyt na mieszkania. Ceny mieszkań już nie szybują w górę jak oszalałe, a w niektórych miejscach nawet spadają! Deweloperzy nie mogą sprzedać mieszkań już wybudowanych. Rząd irlandzki nie bez powodu ograniczył rynek pracy dla nowych państw członkowskich.
Czy to już koniec? Nie warto interesować się już Irlandią? Już nie znajdę tu pracy? Jak na razie możemy spać spokojnie. Upłynie jeszcze sporo czasu zanim Irlandia przestanie być atrakcyjnym miejscem na nowe życie, kilkuletnie dorabianie czy chociażby zarobienie kilku euro podczas wakacji.
Niemniej jednak trzeba być czujnym i bacznie obserwować celtyckiego tygrysa.







