Powrót do szkoły

Nigdy nie przepadałem za szkołą. chyba większość za nią nie przepada. Ale uczyć się trzeba, bo wiedza to podstawa w jakimkolwiek działaniu.

Ja spędziłem w szkole 17 lat. Żadnego roku nie żałuję, ale po skończeniu studiów pomyślałem, że nauki już wystarczy. Przynajmniej na jakiś czas. I ten czas właśnie się skończył.

Oczywiście nie zamierzam pisać doktoratu (do takich studiów i tak potrzebowałbym tytułu magistra), ani nie myślę o jakiejś poważnej długoterminowej nauce. Za to poważnie myślę o nauce języka angielskiego. Choć mój angielski nie jest taki zły, bo potrafię poradzić sobie w niemal każdej sytuacji, to jednak chciałbym dopracować go do najwyższego poziomu. O ile ze słownictwem nie mam kłopotu (w razie czego mam nawet zainstalowany słownik w telefonie), to moja jednak gramatyka pozostawia wiele do życzenia. A bez gramatyki nici z swobodnego porozumiewania się.

Kto uczył się angielskiego przez dłuższy czas wie ile występuje w nim czasów a najgorsze jest to, że nie mają one swoich odpowiedników w języku polskim. A ja z teorii nigdy dobry nie byłem.
Dlatego w pierwszej kolejności postawiłem na język, bo bez tego nie ma sensu ruszać po dalszą edukację. I już od września uczęszczam na kurs do Dun Laoghaire Adult Learning Centre w Sallynoggin.

Szkoła oferuje wszystkie poziomy zaawansowania, więc myślę, że zabawię tam na dłużej. Do czerwca kursy były bezpłatne. Od września opłata wynosi €75 za 10 dwugodzinnych lekcji. Zajęcia odbywają się raz w tygodniu. Nie jest to ani Oxford ani inna prestiżowa placówka, ale dla moich problemów z gramatyką w zupełności wystarczy. Tym bardziej, że jest blisko domu.

W niedalekiej przyszłości planuję rozpocząć również kursy doskonalące w lokalnej siedzibie FASu (irlandzki urząd pracy), gdzie znajduje się duży ośrodek szkoleniowy. Na pierwszy ogień planuję zostać słuchaczem kursu pt: Start your Own Business, gdyż myślę o założeniu małego biznesu usługowego. Jak to wyjdzie, to jeszcze nie wiem, ale będę na bieżąco opisywał moje kroki przy zakładaniu firmy na tym blogu.

Póki co chęci są, pomysł też czasu też powinno starczyć, choć nie zamierzam rezygnować ze stałego zatrudnienia przynajmniej na początku. Chciałbym tylko zmienić swoją obecną pracę na coś mniej absorbującego, żeby mieć czas na realizację powyższych planów.

Comments are closed.