Witaj Irlandio!

Moja przygoda z Irlandią zaczęła się w… Anglii! Tak, jeszcze jako student politechniki zapragnąłem dorobić parę groszy na wakacje. Plan był prosty. Jadę do Anglii i tyle. Jednak okazał się zbyt prosty…

Zdałem się na wiedzę mojego kolegi, który przecież tam był i pracował i wie co, i jak, i w ogóle… No cóż, tak fajnie opowiadał, że zaufałem. On kupił bilety w jedną stronę (i to był błąd), i on zorganizował nocleg (błąd drugi).

Był to rok 2003, więc nie było tak prosto “przedostać się” do Anglii. Kontrola, szczegółowa kontrola na granicy, rozmowa z celnikiem, itd. Lot mieliśmy z Berlina. Ta część podróży przebiegła bez zakłóceń. Kłopoty zaczęły się po wylądowaniu na London Stansted.

Anglia i kłopoty

Po podejściu do odprawy rozpoczęła się rzeź. Pytaniom: skąd, dokąd, po co, na co, na ile, do kogo, nie było końca. Oczywiście mieliśmy przygotowaną historię, ale dla Nich okazała się za słaba (pewnie słyszeli nie jedno niewinne kłamstwo). Łamany angielski niewiele pomógł. Pierwszym błędem oczywiście był bilet w jedną stronę, a więc mieli haka na to, że nie wiemy kiedy będziemy wracać czyli, że jedziemy do pracy.

Drugim błędem był niepewny nocleg. Celnicy zadzwonili w to miejsce i okazało się, że kolega kolegi przestraszył się władz i wszystkiemu zaprzeczył. Na domiar złego u kolegi znaleźli adresy potencjalnych miejsc, gdzie można by było się zaczepić na początek.

W tym momencie już wiedziałem, że czeka mnie rychły powrót do domu. Poinformowano nas, że niestety nie możemy przebywać na terenie UK, dostaliśmy nawet jakieś dokumenty odmowne i oznajmiono, że najbliższym samolotem wrócimy do Berlina. Z racji tego, że nie mamy biletów powrotnych, polecimy z powrotem na koszt królowej.

Przeczekaliśmy całą noc i wczesnym samolotem wróciliśmy do Niemiec. Niestety wyprawa do Anglii nie udała się. Zamiast dużej kasy zostałem z długami i do tego nic nie zarobiłem. Wakacje spędziłem pracując w Polsce, ale postanowiłem, że za rok na pewno gdzieś wyjadę. Jako, że angielskojęzyczny kraj najbardziej mi odpowiadał i nie mogła to być Anglia, wybór był prosty Irlandia!

Tagi:
  • Pshemko mówi:

    No nie może być! Jeszcze nikt nie dodał komentarza do tego postu. A to oznacza, że Twój komentarz może być pierwszy! Korzystaj więc z okazji, póki masz szansę ;)

  • A teraz Twoja kolej